HISTORIA MIASTA

Na zewnętrznym fryzie, wykonanej przez Lubiniusa, mapy Pomorza (arcydzieła XVII-wiecznej kartografii) znajduje się 49 winiet najważniejszych miast. W koronie tej mapy po lewej stronie znajduje się Gryfia (Greifswald) i Strzałów (Stralsund), po prawej Szczecin i Stargard. Świadczy to o znaczeniu Stargardu w dziejach Pomorza.

Już w IX wieku w Stargardzie-Osetnie istniał jeden z ośrodków plemiennej władzy lokalnej, jakie licznie powstawały na Pomorzu. Po pewnym czasie na wyspie, którą tworzyły ramiona Iny powstaje nowy gród. Pierwsze wzmianki zawierające jego nazwę pochodzą z początków XII wieku, z czasów chrystianizacji Pomorza. Przyśpieszenie rozwoju miasta następuje w wyniku osadzenia tu zakonów joannitów (1186) i augustianów (1199). W 1243 roku (według innych źródeł w 1253) Barnim I nadaje Stargardowi prawo magdeburskie (w 1292 roku zamienione na prawo lubeckie). Rodzące się miasto ma doskonałe zaplecze rolnicze, ale leży w głębi lądu nad wąską i niezbyt głęboką rzeką, na dodatek poniżej Goleniowa. Znaleziono na to sposób, pod koniec XIII w. Stargard staje się właścicielem ziemi u ujścia Iny, co umożliwia budowę tam portu przeładunkowego, dodatkowo wykupuje przywilej wolnej żeglugi na rzece. Efekt - np. w 1368 roku kupcy stargardzcy wywożą do Lubeki 244 łaszty zboża (1 łaszt = ok. 3000 litrów), szczecińscy - 140 łasztów, a Goleniów i Dąbie 77 (łącznie). Stargard jest aktywnym członkiem Hanzy. Rok 1372 - zjazd książąt wołogoskich w znajdującym się w ich dziedzinie Stargardzie. Dochodzi do podziału Księstwa. Stargard znajduje się w Księstwie Słupskim (w wyniku późniejszych podziałów Księstwie Pomorsko-Stargardzkim). Miasto skutecznie wykorzystuje fakt osłabienia władzy książęcej. Od swego suwerena Bogusława VIII (podobno poważnie zadłużonego u mieszczan) uzyskuje Stargard autonomię sądownictwa i pozbywając się wójta książęcego, praktycznie niezależny samorząd. W rzeczywistości więc staje się miastem-republiką (1409r.). XIV i XV wiek to okres największej świetności Stargardu (miasto wymienione jest przez prof. Samsonowicza na 18 miejscu pod względem wielkości wśród miast leżących w państwach nadbałtyckich) W XV w. Szczecin nadinterpretuje swe prawo składu, rozpoczyna tzw. wojnę pszenną z doskonale prosperującym i potężniejącym Stargardem, którego port morski leży wiele kilometrów poniżej Szczecina. Wojna obfituje w dramatyczne spięcia (palenie komór celnych, bitwy morskie etc.). Pomimo, że Szczecin jest wyraźnie protegowany przez swego księcia, Stargard dzięki swej niezwykłej zręczności dyplomatycznej (Lubeka, Gdańsk, Polska) i nieustępliwości militarnej okazuje się godnym przeciwnikiem. Straty są ogromne. Po obydwu stronach giną ludzie. Miasta tracą po ok. 40.000 guldenów. Nierozstrzygnięty konflikt pomału wygasa. W Kobylance burmistrzowie sadzą Wieniec Zgody. Na wieżach stargardzkiej Bramy Wodnej zawisają ku przestrodze dwa łańcuchy pochodzące ze szczecińskich blokad Iny.

Stargardzianie obok strzałowian i gryfijczyków uchodzili za najbardziej bitnych na Pomorzu. Liczące około 6000 dusz miasto, w krótkim czasie, potrafiło bez trudu, wystawić 200-300 jeźdźców i kilkuset piechurów. Siły te to nie tylko argument w wojnach handlowych. W 1478 r. oddziały stargardzkie wraz ze szczecińskimi brawurowo odbijają warowny Gardziec (Gartz) z rąk brandenburskich najeźdźców.

W 1618 roku wybucha wyjątkowo destrukcyjna Wojna Trzydziestoletnia. Skomplikowany, pomorski teatr tej wojny czynił z wczorajszych obrońców dzisiejszych zdobywców i na odwrót. Wojska brandenburskie, cesarskie i szwedzkie role te, ze szczególnym upodobaniem, odgrywały w strategicznie kluczowym Stargardzie. Efektem tych działań był między innymi ogromny pożar w 1635 roku, który strawił około 950 stargardzkich budynków, pozostawiając zaledwie kilkadziesiąt. Płonie największy na Pomorzu ratusz wraz z archiwum miejskim, płonie również perła architektury całego Niżu Bałtyckiego i chluba mieszczan - Kościół Mariacki. Obraca się w zgliszcza, zaledwie po dwóch latach egzystencji, ufundowane przez Groeninga Collegium dla zdolnych a ubogich. Z ludnego na początku działań miasta w 1640 roku pozostaje w nim niespełna 1500 mieszkańców. Dotychczasowe fundamenty bytu stargardzian rozsypują się (przestaje istnieć Księstwo Pomorskie, Szwedzi opanowują ujście Odry). Mimo tego, już w tym samym roku spotykamy stargardzian kwestujących na odbudowę Świątyni Mariackiej w Danii, Prusach, Gdańsku a nawet Szlezwiku. Oczywiście, główne fundusze pochodziły z kieszeni mieszczan. Trwały działania wojenne, ale trwała też odbudowa Kościoła Mariackiego-symbolu życia, niezłomności i świetności miasta. Mieszkańcy wyludnionego, zmaltretowanego wojna i epidemiami miasteczka, po 26 latach, doprowadzają do ponownej konsekracji kościoła, a po 33 do reaktywacji Collegium Groeningianum, niebawem uczelni akademickiej z wydziałami prawa, filozofii, a nawet medycyny. Tu, częsty na Pomorzu, chichot historii. Odbudowy na pewno nie przyspieszyła niemała kontrybucja zapłacona przez miasto naszemu bohaterowi narodowemu St. Czarnieckiemu w 1657 r.

Druga połowa XVII w. to okres stołeczności Stargardu dla brandenburskiego Pomorza Tylnego. Znalazły tu swe siedziby władze prowincjonalne, odbywają się również sejmy krajowe. Stołeczność to szansa dla miasta i jego mieszkańców. Nie zmarnowano jej. Miasto zaczęło się podnosić ze zniszczeń, powstało kilkanaście nowych okazałych gmachów, unowocześniono fortyfikacje. Stargard liczący wtedy już niespełna 7000 mieszkańców jest drugim miastem Pomorza Zaodrzańskiego. Ciekawostką jest fakt, iż miasto leżąc na szlakach kurierskich posiadało najwięcej zajazdów i karczem na Pomorzu. W ówczesnych opisach miasto jawi się jednak jako czyste i zadbane.

Wyraźną cechą dalszych pokoleń stargardzian było przywiązanie do swojego miasta. To przywiązanie i wykorzystanie szans, jakie niósł ze sobą wiek XIX, przyczyniły się do skokowego wręcz rozwoju miasta w tym stuleciu. Dzięki budowie w latach 1846-1895 połączeń kolejowych z wieloma ośrodkami oraz postępującemu uprzemysłowieniu miasta, rósł potencjał Stargardu i jego zamożność. Wg spisu ludności z 1861 roku, pod względem liczby mieszkańców, Stargard (ok.14100) ustępował wyraźnie jedynie Szczecinowi, ponadto Strzałowowi i nieznacznie Gryfii. Niemiecka reforma administracyjna z 1881 roku przyznaje w Prowincji Pomorskiej (od Rugii po Lębork) jedynie pięciu miastom status powiatów miejskich. Są to: Szczecin, Strzałów, Gryfia, Słupsk i Stargard. Przed pierwszą wojną światową ilość mieszkańców Stargardu daje nam czwarte miejsce na Pomorzu (większe są Szczecin, Strzałów i Słupsk).

W XIX i na początku XX wieku miasto zdecydowanie wychodzi poza obszar fortyfikacji. Tak jak i w średniowieczu mieszkańcom nieobojętny jest wygląd miasta. Aranżują oni planty, parki miejskie, urokliwe ogrody. Ambitnie podwyższa się wieżę kościoła św. Jana (obecnie najwyższa w północnej Polsce). Nowe budowle o charakterze publicznym dodają miastu urody. Powstały m.in.: budynek urzędu powiatowego, wieża ciśnień, dworzec, sąd, teatr, ogromne koszary i 4 kościoły (dwa już obecnie nie istnieją: Św. Józefa i Chrystusa Zbawiciela). Gęstnieje sieć szkół. Wzniesiony zostaje nowy budynek, słynnego z wysokiego poziomu (nie tylko na Pomorzu), gimnazjum męskiego im. Groeninga (dziś L.O.1). Przez kilka lat dyrektoruje tej szkole koryfeusz pomorskiej historiografii Martin Wehrmann - twórca między innymi cennej Historii Pomorza. Wiele innych prac pisze Wehrmann, już jako emeryt, do końca swych dni (1937 r.) mieszkając w Stargardzie. Powstają jeszcze: gimnazjum żeńskie (szkoła nr 9), monumentalne liceum królowej Luizy (ZSZ nr 1), piękne budowle szkolne przy obecnym Placu Majdanek i inne. Zbudowano też wiele budynków w, odkrywanym dziś na nowo, stylu secesyjnym. Jako ciekawostki, z dziedziny przemysłu stargardzkiego, należy przypomnieć, znane w Europie trunki firmy Mampe-Neumann, oraz stargardzki wynalazek-papę bitumiczną. Niespełna czterdziestotysięczny Stargard, w latach trzydziestych, posiadał w 6-ciu placówkach lecznictwa zamkniętego 809 łóżek szpitalnych. Środki na dwie z nich (w tym na obecny Szpital Miejski) pochodziły z prywatnych fundacji stargardzian. Działa w mieście oficyna wydawnicza o ambicjach naukowych. Wychodzą gazety i czasopisma.

Przyszedł dzień 5 marca 1945 i wraz z nim nowe, polskie karty w dziejach Stargardu. Nieliczni jeszcze, przyjeżdżający do miasta Polacy nie mogą być zbudowani zastaną sytuacją. Miastem zarządza komendantura radziecka, w dzielnicy Zarzecze koczuje jeszcze ok. 8000 bojących się jutra Niemców. Wokół trupy ludzi i zwierząt oraz dymiące gruzy. Jednym z nielicznych jasnych punktów jest kuchnia polowa funkcjonująca na dworcu kolejowym.

Zniszczenia w mieście były ogromne. Stare Miasto i przemysł praktycznie nie istniały, globalne zniszczenia wyniosły (według różnych źródeł) 60-73%. Duża w tym "zasługa" niejakiego gen. majora H.Voigta fanatycznego dowódcy obrony najpierw Choszczna, później Stargardu. Wcześniejsze, niszczące Stargard, naloty wynikały z wagi strategicznej miasta (węzeł kolejowy, lotnisko, silny garnizon, zakłady zbrojeniowe).

Mimo dojmującego uczucia niepewności o dziś i jutro nowi stargardzianie wzięli się do pracy. Odgruzowuje się ulice, "udrażnia" węzeł kolejowy, uruchamia się podstawowe urządzenia komunalne i zakłady przemysłowe. Miasto pomału ożywia się i normalnieje. W maju zaczyna funkcjonować szkoła nr 1, rusza szpital miejski (dwóch lekarzy polskich i niemieckie pielęgniarki). Pierwszego września rozbrzmiewa pierwszy dzwonek w pierwszej na Pomorzu szkole średniej Gimnazjum i Liceum w Stargardzie (L.O. 1). W mieście zaczyna ukazywać się gazeta "Wieści", przyjeżdżają teatry, powstaje pierwszy pomorski klub sportowy KKS "Błękitni".

Mieszkanie i praca w pierwszych powojennych latach na tzw. Ziemiach Odzyskanych wymagały odpowiednio dużego hartu i odwagi. Niedobitki Wehrmachtu, maruderzy sowieccy, zdecydowani na wszystko szabrownicy, prymityw bytowania, zbrojne potyczki polityczne to był dzień powszedni. Z tym wszystkim borykali się pierwsi powojenni stargardzianie.

W późniejszych latach miasto nie tylko podniosło się z gruzów ale dalej rozwijało prawie podwajając przedwojenną liczbę mieszkańców.

Stargardzka Organizacja Turystyczna

Rynek Staromiejski 4

73-110 Stargard

tel. 91 578 54 66

kontakt@sot.stargard.pl